sexOstatnio obiecałam kilka słów o seksie. Jakiś czas temu pewne rzeczy definiowałam w ramach tematów związanych z kosmetologią, także zapraszam do lektury i komentowania. Co to jest seks? – niby każdy to wie, a jeżeli nawet nie potrafi podać definicji, to w praktyce może radzić sobie całkiem dobrze:) Chociaż powszechność seksu czyni go stałym elementem naszego życia, mało kto zadaje sobie pytanie, czym on dla nas jest? Idąc dalej zadać możemy następne pytanie – dlaczego uprawiamy seks?, a to rodzi kolejne pytania dlaczego seks uprawiamy tak rzadko, albo tak często, dlaczego warto uprawiać seks… a może nie warto?
Od tych pytań już tylko krok do rozwinięcia tematu i rozbudowaniu go do szerokiego zagadnienia wymagającego wielu odpowiedzi np. dlaczego kobiety uprawiają seks, dlaczego mężczyźni, dlaczego przestajemy uprawiać seks…itd.
Znalazłam także pytania typu – dlaczego warto uprawiać seks w czwartki? – ale odpowiedzi na tego typu zagadnienia w poniższym tekście pominęłam.

Zacznijmy od stwierdzenia czym jest seks, uprości to późniejszą analizę zagadnienia i odpowiedzi na pytanie dlaczego ludzie go uprawiają. W książce „17 nie seksualnych powodów, dla których ludzie uprawiają seks” jest on zdefiniowany jako akt cielesny, który został stworzony dla dawania przyjemności i przedłużania gatunków. Generalnie tylko tyle i aż tyle – przyjemność. Niestety sama definicja bardzo spłaszcza spektrum tego zagadnienia, więc spróbujmy, wejść w temat głębiej.

Dla różnych ludzi seks ma inne znaczenie. Gdybyśmy zapytali to odpowiedzi mogło by być naprawdę wiele. Trudno byłoby znaleźć pośród nich lepsze i gorsze, wszystkie byłyby ważne i wyjątkowe na swój sposób. Jedynym elementem wspólnym byłby fakt, że o tym, jakie znaczenie ma dla nas akt seksualny, decydujemy my sami. Seks ma dla nas takie znaczenie, jakie sami chcemy mu nadać, o czym niestety bardzo często zapominamy.

Wielu naukowców opierając się na definicji seksu zakłada, że ludzie uprawiają seks z przyczyn tak prostych, jak np. chęć doświadczenia przyjemności czy potrzeba rozmnażania. Ostatnio jednak badacze stworzyli listę ponad dwóch setek zróżnicowanych i skomplikowanych motywacji dla tej czynności – od powodów duchowych po zemstę.
Najbardziej wyczerpujące badania tego, dlaczego ludzie uprawiają seks, przeprowadzili psycholodzy z University of Texas w Austin. Ostatecznie David Buss i Cindy Meston wskazali 237 takich powodów. Okazało się, że motywacje bywają przyziemne („nudziłem się”) i duchowe („chciałem/chciałam być bliżej Boga”), altruistyczne („chciałem/chciałam, aby druga osoba dobrze się czuła”) po związane z manipulacją („chciałem/chciałam awansować”). Niektórzy wyjaśniali, że uprawiali seks, aby poczuć się silniejszymi, inni – aby się poniżyć. Niektórzy chcieli zrobić wrażenie na przyjaciołach, inni – zaszkodzić wrogom („chciałem/chciałam rozbić związek mojego rywala”).
Buss i Meston przeprowadzili dwa badania. W pierwszym poprosili ponad 400 mężczyzn i kobiet o określenie powodów, dla jakich ludzie uprawiają seks. W kolejnym zapytali ponad 1,5 tys. studentów o ich doświadczenia i podejście do tematu.
Ostatecznie psycholodzy wyodrębnili cztery główne oraz 13 podrzędnych czynników tłumaczących, dlaczego ludzie idą z innymi do łóżka. Jedną grupę stanowią powody fizyczne, takie jak potrzeba zredukowania stresu („wydawało mi się to dobrym ćwiczeniem”), odczucie przyjemności („to podniecające”), ulepszanie lub rozwijanie swoich doświadczeń („czułem/czułam ciekawość w sprawie seksu”) i fizyczne pożądanie partnera („ta osoba była dobrym tancerzem”). Inne motywy mają związek z celami. Należą do nich powody utylitarne lub praktyczne („chciałem/chciałam mieć dziecko”), status społeczny („chciałem/chciałam być popularny/a”) i zemsta („chciałem/chciałam zarazić kogoś chorobą płciową”). Kolejna grupa to powody uczuciowe, takie jak miłość i oddanie („chciałem/chciałam poczuć więź”) i wyrażanie uczuć („chciałem/chciałam okazać wdzięczność”). Były też przyczyny związane z poczuciem niepewności, w tym poczuciem własnej wartości („pragnąłem/pragnęłam uwagi”), poczucia obowiązku lub nacisku („Mój partner/partnerka nalegał/a”) i zatrzymania przy sobie partnera („chciałem/chciałam powstrzymać partnera przed skokiem w bok”).
Powody, dla których ludzie uprawiają seks, są niezwykle ważne, ale rzadko badane – zwraca uwagę Buss. Co zaskakujące, wielu naukowców zakłada, że odpowiedź jest oczywista. A jednak ludzie mają bardzo różne powody uprawiania seksu. Niektóre z nich są dość złożone i nieoczywiste”.

Jak widać z powyższych badań, powodów dla których ludzie uprawiają seks może być mnóstwo, lista ponad dwustu powodów jest nadal otwarta, a wymieniane powody mogą się zmieniać zależnie od nastroju, potrzeb, okoliczności, partnera, pory dnia, itd. Co więcej bardzo często kiedy dwoje ludzi decyduje się na współżycie, pragnie zaspokojenia zupełnie innych potrzeb, niż tych czysto seksualnych, ale także diametralnie różnych wobec partnera. W niektórych przypadkach zdajemy sobie z tego sprawę, w innych (a zdarza się to o wiele częściej) robimy to zupełnie nieświadomie.

Natura tak nas ukształtowała (zresztą jak wszystkich mieszkańców naszej planety), że na pojawiające się w nas potrzeby seksualne reagujemy zupełnie naturalnie, dążąc do ich zaspokojenia. Jest to jeden z najprostszych mechanizmów, jakim obdarzyła nas natura, dodatkowo dający przyjemność i satysfakcję. Seks, którego celem było dawanie życia i czerpanie przyjemności, był udziałem naszych przodków (w świecie zwierząt funkcjonuje nadal). Jednak w procesie społecznego rozwoju, podboju, zdobywania niezdobytego, pojawiło się wiele społecznych, moralnych i indywidualnych norm, które pozbawiły seks swej prostoty. Miłość fizyczna przyjęła na siebie role, które niewiele mają z nią wspólnego. Stała się mechanizmem, dzięki któremu realizujemy własne nie seksualne potrzeby.

Dlaczego seks, sam w sobie przyjemny i nieskomplikowany, może być wynikiem tak wielu skrywanych potrzeb, które z seksem mają tak niewiele wspólnego? Dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze, seks to czynność, która nie wymaga zbytniego myślenia, działamy na ogół instynktownie, nie analizując tego, co robimy. Po drugie, podczas fizycznej miłości słabną nasze zahamowania i samokontrola, co sprzyja ujawnianiu się ukrytych motywów. No i po trzecie, seks bardzo łatwo daje się połączyć z realizacją nie seksualnych potrzeb. Mało która podejmowana przez nas działalność potrafi w tak doskonały sposób: poniżyć, wykpić, dowartościować, dać poczucie bezpieczeństwa, wyładować agresję i złość, ukarać… itd.

Najważniejszym czynnikiem kształtującym nasze uczucia i poglądy na sprawy seksu są postawy naszych rodziców. Rodzice przekazują nam swoje nastawienie do seksu nie tylko poprzez to co mówią, ale także przez to czego nie mówią i jak się zachowują względem swojego współmałżonka.

Wpływ na nasze nastawienie wobec miłości fizycznej i na zachowania seksualne mają także nasi rówieśnicy. Szczególnie w okresie dojrzewania jesteśmy narażeni na zdobycie doświadczenia i przekonań, które w późniejszym okresie odbiją się rykoszetem na naszym życiu intymnym. Wynika to z braku dojrzałości seksualnej i emocjonalnej młodego człowieka, który w związku z tym nie potrafi prawidłowo ocenić swojej gotowości do podjęcia współżycia.

Nie możemy również pomijać wpływu telewizji, kina czy reklam na nasz stosunek do seksu. Wszystkie one uczą nas łączenia nie seksualnych potrzeb z miłością fizyczną. Robią to na różne sposoby: w telenoweli pokazując, że seks jest dobrym lekarstwem na samotność, w kinie akcji, gdzie seks ma służyć wyładowaniu nadmiaru adrenaliny, w reklamie udowadniając, że nawet picie piwa może być grą wstępną.

Podsumowując należy zapytać czy te wszystkie nie seksualne potrzeby dobrze wpływają na sam sex. Czy sex który jest wywołany przez szereg czynników przynosi satysfakcję. Czy ma być to szybkie antidotum na rozwiązanie problemów, wzrost poczucia własnej wartości, okazanie wdzięczności lub spełnienie oczekiwań… Moim zdaniem nie, i mimo że w ówczesnym świecie te nie seksualne powody są głównym sprawcą aktów seksualnych to wychodzę z założenia że ten sposób nie przynosi rzeczywistej satysfakcji a krótkotrwałą przyjemność. Oczywiście można mi zarzucić typowo kobiece podejście.
Kobiety uwielbiają udany seks równie mocno jak mężczyźni. Różnica między kobietą a mężczyzną polega na tym, że ona nie czuje silnego pragnienia seksu, o ile najpierw nie zostanie zaspokojona jej potrzeba miłości. Co najważniejsze, kobieta najpierw musi poczuć, że mężczyzna ją kocha i że dla niego jest kimś wyjątkowym. Dla niej miłość jest o wiele ważniejsza niż seks, jednak po zaspokojeniu potrzeby miłości radykalnie wzrasta u niej znaczenie seksu.

Podsumowując, powodem stymulującym akt seksualny, udany pod względem przyjemności i satysfakcji, powinno być obopólne szczęście i spełnienie obojga partnerów poparte uczuciem.