Endorfina

Kosmetyczne Atelier

Category: blog

Z cyklu „opisy zabiegów” – Peeling kawitacyjny

Peeling kawitacyjnyPeeling kawitacyjny to oczyszczanie skóry za pomocą wibracji ultradźwiękowej, wzbogacone o mikromasaż, który poprawia mikrokrążenie i dotlenienie komórkowe oraz zwiększa penetrację substancji aktywnych w głąb skóry. Pozwala na dokładne usunięcie nadmiaru sebum z porów i meszków włosowatych, pozbycie się zaskórników, wągrów i bakterii. Wygładza skórę, doskonale nawilża i stymuluje naturalne nawodnienie oraz zmiękcza naskórek. Działa kojąco i regenerująco na skórę.
Kawitacja to zjawisko, które zachodzi, gdy wilgotną skórę potraktuje się falami ultradźwiękowymi. Tworzą się wówczas mikroskopijne pęcherzyki gazu, następuje gwałtowna zmiana ciśnienia i szereg procesów, których efektem jest rozbicie martwych komórek rogowej warstwy naskórka. Do zabiegu wykorzystuje się aparat wytwarzający fale ultradźwiękowe, zakończony szpatułką, którą przesuwa się po zwilżanej wodą twarzy. Zjawisko kawitacji to inaczej „zimne gotowanie wody”. Peeling kawitacyjny oczyszcza skórę bezboleśnie i dokładnie, a dodatkowo sterylizuje ją, a wiadomo nie od dziś, że to właśnie bakterie są główną przyczyną wyprysków. Warto porównać efekty widoczne podczas samego zabiegu stosowanego w różnych gabinetach. W ten sposób możemy ocenić jakość używanego urządzenia.

Efekt peelingu jest zaskakujący – skóra jest gładka, rozjaśniona, nie ma żadnych podrażnień. Zabieg kończy się zaaplikowaniem ampułki nawilżającej. Możemy na tym poprzestać, ale lepiej wykorzystać stan pobudzenia skóry i poddać ją dodatkowym zabiegom. W tym miejscu jest właśnie ten czas gdy kosmetolog może popisać się kunsztem i dobrać odpowiednie rozwiązania, w moim wypadku często autorskie, które spowodują zwielokrotnienie zamierzonego efektu.

Fale ultradźwiękowe znajdują zastosowanie między innymi przy rozjaśnianiu przebarwień, regeneracji skóry i spłycaniu zmarszczek. Zabieg jest także polecany Panom!

Wskazania :
• usuwa przebarwienia naskórkowe,
• usuwa zanieczyszczenia skóry,
• bezboleśnie i dokładnie czyści skórę twarzy, szyi i dekoltu,
• usuwa martwe komórki skóry,
• uwalnia pory od nadmiaru łoju, bakterii i substancji toksycznych,
• regeneruje skórę oraz mięśnie mimiczne,
• przyspiesza mikrokrążenie,
• pomaga w leczeniu trądziku poprzez swoje działanie sterylizujące,
• głęboko nawilża poprzez mikromasaż,
• poprawia wymianę jonową, wzmaga produkcję kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego,
• poprawia strukturę blizn,
• pozostawia nadzwyczajnie odmłodzoną, odświeżoną i zregenerowaną skórę,

Częstotliwość zabiegu:
Jednorazowo, okresowo lub w serii 1 w tyg. przez 5-6 tygodni

Przeciwwskazania:
-ciąża,
-choroby nowotworowe,
-rozrusznik serca,
-metalowe elementy w ciele,
-niektóre alergie skórne i choroby skóry,
-przerwanie ciągłości naskórka,
-nie wykonywać blisko oczu oraz czerwieni wargowej,

Sex…?

sexOstatnio obiecałam kilka słów o seksie. Jakiś czas temu pewne rzeczy definiowałam w ramach tematów związanych z kosmetologią, także zapraszam do lektury i komentowania. Co to jest seks? – niby każdy to wie, a jeżeli nawet nie potrafi podać definicji, to w praktyce może radzić sobie całkiem dobrze:) Chociaż powszechność seksu czyni go stałym elementem naszego życia, mało kto zadaje sobie pytanie, czym on dla nas jest? Idąc dalej zadać możemy następne pytanie – dlaczego uprawiamy seks?, a to rodzi kolejne pytania dlaczego seks uprawiamy tak rzadko, albo tak często, dlaczego warto uprawiać seks… a może nie warto?
Od tych pytań już tylko krok do rozwinięcia tematu i rozbudowaniu go do szerokiego zagadnienia wymagającego wielu odpowiedzi np. dlaczego kobiety uprawiają seks, dlaczego mężczyźni, dlaczego przestajemy uprawiać seks…itd.
Znalazłam także pytania typu – dlaczego warto uprawiać seks w czwartki? – ale odpowiedzi na tego typu zagadnienia w poniższym tekście pominęłam.

Zacznijmy od stwierdzenia czym jest seks, uprości to późniejszą analizę zagadnienia i odpowiedzi na pytanie dlaczego ludzie go uprawiają. W książce „17 nie seksualnych powodów, dla których ludzie uprawiają seks” jest on zdefiniowany jako akt cielesny, który został stworzony dla dawania przyjemności i przedłużania gatunków. Generalnie tylko tyle i aż tyle – przyjemność. Niestety sama definicja bardzo spłaszcza spektrum tego zagadnienia, więc spróbujmy, wejść w temat głębiej.

Dla różnych ludzi seks ma inne znaczenie. Gdybyśmy zapytali to odpowiedzi mogło by być naprawdę wiele. Trudno byłoby znaleźć pośród nich lepsze i gorsze, wszystkie byłyby ważne i wyjątkowe na swój sposób. Jedynym elementem wspólnym byłby fakt, że o tym, jakie znaczenie ma dla nas akt seksualny, decydujemy my sami. Seks ma dla nas takie znaczenie, jakie sami chcemy mu nadać, o czym niestety bardzo często zapominamy.

Wielu naukowców opierając się na definicji seksu zakłada, że ludzie uprawiają seks z przyczyn tak prostych, jak np. chęć doświadczenia przyjemności czy potrzeba rozmnażania. Ostatnio jednak badacze stworzyli listę ponad dwóch setek zróżnicowanych i skomplikowanych motywacji dla tej czynności – od powodów duchowych po zemstę.
Najbardziej wyczerpujące badania tego, dlaczego ludzie uprawiają seks, przeprowadzili psycholodzy z University of Texas w Austin. Ostatecznie David Buss i Cindy Meston wskazali 237 takich powodów. Okazało się, że motywacje bywają przyziemne („nudziłem się”) i duchowe („chciałem/chciałam być bliżej Boga”), altruistyczne („chciałem/chciałam, aby druga osoba dobrze się czuła”) po związane z manipulacją („chciałem/chciałam awansować”). Niektórzy wyjaśniali, że uprawiali seks, aby poczuć się silniejszymi, inni – aby się poniżyć. Niektórzy chcieli zrobić wrażenie na przyjaciołach, inni – zaszkodzić wrogom („chciałem/chciałam rozbić związek mojego rywala”).
Buss i Meston przeprowadzili dwa badania. W pierwszym poprosili ponad 400 mężczyzn i kobiet o określenie powodów, dla jakich ludzie uprawiają seks. W kolejnym zapytali ponad 1,5 tys. studentów o ich doświadczenia i podejście do tematu.
Ostatecznie psycholodzy wyodrębnili cztery główne oraz 13 podrzędnych czynników tłumaczących, dlaczego ludzie idą z innymi do łóżka. Jedną grupę stanowią powody fizyczne, takie jak potrzeba zredukowania stresu („wydawało mi się to dobrym ćwiczeniem”), odczucie przyjemności („to podniecające”), ulepszanie lub rozwijanie swoich doświadczeń („czułem/czułam ciekawość w sprawie seksu”) i fizyczne pożądanie partnera („ta osoba była dobrym tancerzem”). Inne motywy mają związek z celami. Należą do nich powody utylitarne lub praktyczne („chciałem/chciałam mieć dziecko”), status społeczny („chciałem/chciałam być popularny/a”) i zemsta („chciałem/chciałam zarazić kogoś chorobą płciową”). Kolejna grupa to powody uczuciowe, takie jak miłość i oddanie („chciałem/chciałam poczuć więź”) i wyrażanie uczuć („chciałem/chciałam okazać wdzięczność”). Były też przyczyny związane z poczuciem niepewności, w tym poczuciem własnej wartości („pragnąłem/pragnęłam uwagi”), poczucia obowiązku lub nacisku („Mój partner/partnerka nalegał/a”) i zatrzymania przy sobie partnera („chciałem/chciałam powstrzymać partnera przed skokiem w bok”).
Powody, dla których ludzie uprawiają seks, są niezwykle ważne, ale rzadko badane – zwraca uwagę Buss. Co zaskakujące, wielu naukowców zakłada, że odpowiedź jest oczywista. A jednak ludzie mają bardzo różne powody uprawiania seksu. Niektóre z nich są dość złożone i nieoczywiste”.

Jak widać z powyższych badań, powodów dla których ludzie uprawiają seks może być mnóstwo, lista ponad dwustu powodów jest nadal otwarta, a wymieniane powody mogą się zmieniać zależnie od nastroju, potrzeb, okoliczności, partnera, pory dnia, itd. Co więcej bardzo często kiedy dwoje ludzi decyduje się na współżycie, pragnie zaspokojenia zupełnie innych potrzeb, niż tych czysto seksualnych, ale także diametralnie różnych wobec partnera. W niektórych przypadkach zdajemy sobie z tego sprawę, w innych (a zdarza się to o wiele częściej) robimy to zupełnie nieświadomie.

Natura tak nas ukształtowała (zresztą jak wszystkich mieszkańców naszej planety), że na pojawiające się w nas potrzeby seksualne reagujemy zupełnie naturalnie, dążąc do ich zaspokojenia. Jest to jeden z najprostszych mechanizmów, jakim obdarzyła nas natura, dodatkowo dający przyjemność i satysfakcję. Seks, którego celem było dawanie życia i czerpanie przyjemności, był udziałem naszych przodków (w świecie zwierząt funkcjonuje nadal). Jednak w procesie społecznego rozwoju, podboju, zdobywania niezdobytego, pojawiło się wiele społecznych, moralnych i indywidualnych norm, które pozbawiły seks swej prostoty. Miłość fizyczna przyjęła na siebie role, które niewiele mają z nią wspólnego. Stała się mechanizmem, dzięki któremu realizujemy własne nie seksualne potrzeby.

Dlaczego seks, sam w sobie przyjemny i nieskomplikowany, może być wynikiem tak wielu skrywanych potrzeb, które z seksem mają tak niewiele wspólnego? Dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze, seks to czynność, która nie wymaga zbytniego myślenia, działamy na ogół instynktownie, nie analizując tego, co robimy. Po drugie, podczas fizycznej miłości słabną nasze zahamowania i samokontrola, co sprzyja ujawnianiu się ukrytych motywów. No i po trzecie, seks bardzo łatwo daje się połączyć z realizacją nie seksualnych potrzeb. Mało która podejmowana przez nas działalność potrafi w tak doskonały sposób: poniżyć, wykpić, dowartościować, dać poczucie bezpieczeństwa, wyładować agresję i złość, ukarać… itd.

Najważniejszym czynnikiem kształtującym nasze uczucia i poglądy na sprawy seksu są postawy naszych rodziców. Rodzice przekazują nam swoje nastawienie do seksu nie tylko poprzez to co mówią, ale także przez to czego nie mówią i jak się zachowują względem swojego współmałżonka.

Wpływ na nasze nastawienie wobec miłości fizycznej i na zachowania seksualne mają także nasi rówieśnicy. Szczególnie w okresie dojrzewania jesteśmy narażeni na zdobycie doświadczenia i przekonań, które w późniejszym okresie odbiją się rykoszetem na naszym życiu intymnym. Wynika to z braku dojrzałości seksualnej i emocjonalnej młodego człowieka, który w związku z tym nie potrafi prawidłowo ocenić swojej gotowości do podjęcia współżycia.

Nie możemy również pomijać wpływu telewizji, kina czy reklam na nasz stosunek do seksu. Wszystkie one uczą nas łączenia nie seksualnych potrzeb z miłością fizyczną. Robią to na różne sposoby: w telenoweli pokazując, że seks jest dobrym lekarstwem na samotność, w kinie akcji, gdzie seks ma służyć wyładowaniu nadmiaru adrenaliny, w reklamie udowadniając, że nawet picie piwa może być grą wstępną.

Podsumowując należy zapytać czy te wszystkie nie seksualne potrzeby dobrze wpływają na sam sex. Czy sex który jest wywołany przez szereg czynników przynosi satysfakcję. Czy ma być to szybkie antidotum na rozwiązanie problemów, wzrost poczucia własnej wartości, okazanie wdzięczności lub spełnienie oczekiwań… Moim zdaniem nie, i mimo że w ówczesnym świecie te nie seksualne powody są głównym sprawcą aktów seksualnych to wychodzę z założenia że ten sposób nie przynosi rzeczywistej satysfakcji a krótkotrwałą przyjemność. Oczywiście można mi zarzucić typowo kobiece podejście.
Kobiety uwielbiają udany seks równie mocno jak mężczyźni. Różnica między kobietą a mężczyzną polega na tym, że ona nie czuje silnego pragnienia seksu, o ile najpierw nie zostanie zaspokojona jej potrzeba miłości. Co najważniejsze, kobieta najpierw musi poczuć, że mężczyzna ją kocha i że dla niego jest kimś wyjątkowym. Dla niej miłość jest o wiele ważniejsza niż seks, jednak po zaspokojeniu potrzeby miłości radykalnie wzrasta u niej znaczenie seksu.

Podsumowując, powodem stymulującym akt seksualny, udany pod względem przyjemności i satysfakcji, powinno być obopólne szczęście i spełnienie obojga partnerów poparte uczuciem.

Parę słów o… zdradzie

azazazazazazMłodość, spełnienie, świetny humor, imponujący wygląd, zadowolenie i radość z życia. Niestety często w tym momencie następuje to co podejrzewałyśmy od jakiegoś czasu, zdarza się też że jesteśmy zaskoczone. Trudno czasami się z tym pogodzić. Ze zdradą!

Zdrada własnego organizmu który nagle wymyka się spod kontroli jest odbierana przez kobiety z ogromnym niepokojem. Pierwsze zmarszczki wywołują poczucie porażki – „przecież tak się starałam”. Niestety nie mam dobrych wieści, zmarszczki tworzą się przez cale życie, na szczęście gdy skóra jest młoda są po prostu niewidoczne. Ale nie tylko o zmarszczki tu chodzi. Na pewno niezbyt pocieszające jest także to że kobiety starzeją się szybciej niż mężczyźni.
Proces starzenia się mamy zapisany w genach. Jednak styl życia może znacznie przyspieszyć lub opóźnić te zmiany. Powyższe zostało udowodnione przeprowadzonymi obserwacjami wśród bliźniaków. A zatem pierwsza dobra wiadomość, możemy walczyć!
Skóra zaczyna się starzeć już w wieku 20 lat. Nasza walka zaczyna się już wtedy. Z czasem obniża się poziom hormonów mających wpływ m.in. na regeneracje komórek. Jednak głównymi sprawcami przyspieszonego starzenia się są wolne rodniki – niszczycielskie cząsteczki powstające pod wpływem promieni UV, spalin, dymu papierosowego, stresu. Powodują uszkodzenia w strukturze białek i lipidów, a także włókien kolagenu i elastyny. Jednym z pierwszych objawów starzenia się skóry jest jej suchość – w ślad za tym zmniejsza się elastyczność i pojawiają drobne zmarszczki, najszybciej w okolicach oczu i ust. Stopniowo skóra staje się coraz cieńsza, za to warstwa rogowa naskórka coraz grubsza i szorstka. Zaburzeniu ulega wydzielanie melaniny i pojawiają się plamy pigmentacyjne, zmienia się krążenie we włośniczkach, co prowadzi do kruchości naczyń włosowatych. Włókna elastynowe i kolagenowe ulęgają degradacji i stopniowemu zanikowi, spada aktywność gruczołów łojowych i potowych, a to pogłębia suchość skóry i przysparza głębokich zmarszczek.
Po pierwsze, nie czekajmy do czterdziestki kiedy ujawniają się mocno widoczne oznaki. Naprawdę możemy zrobić wiele już wcześniej. O wyglądzie i kondycji skóry decyduje codzienna pielęgnacja, możesz zatem znacznie dłużej cieszyć się gładką skórą. Twoją bronią są dieta, higiena, styl życia, zabiegi kosmetyczne i kosmetyki. Odpowiednie kosmetyki! Czytałam pracę badawczą na temat obecnie ogólnie dostępnych kremów – w związku z tym proszę poradźcie się przed zakupem kosmetologa. Dobry, naprawdę dobry, a nie tylko dobrze reklamowany krem może zapewnić skórze to, czego na danych etapie życia najbardziej jej potrzeba, wyrównać braki tych składników, których produkcja z wiekiem maleje, albo dostarczać substancji pobudzających ich wytwarzanie i w ten sposób spowolnić pojawienie się zmarszczek lub zmniejszyć te już istniejące.
Porozmawiajcie ze swoim kosmetologiem na temat odpowiednich zabiegów dostosowanych specjalnie dla Was, na temat antyoksydantów, odpowiednich kosmetyków, na temat możliwości walki i wsparcia dostosowanego do Waszego wieku i zmian. Naprawdę bruzdy na szyi, opadające policzki, worki pod oczami, zmarszczki, przebarwienia itd. to poważni wrogowie. Wojnę na pewno przegramy, czas jest nieubłagany, ale jak dużo wygranych pięknych bitew przed nami to zależy już tylko od nas. Nie dajmy się zdradzać już przy czterdziestce!
Zapraszam niebawem, będzie o seksie.

„Cosmetica Fanatica” … tak mnie ostatnio określono

ecNie sądziłam że siadając do napisania pierwszego akapitu tego wpisu dostarczę sama sobie tak dużą porcję Endorfinek. Pisząc każde słowo czuję epatującą ze mnie energię.  Zamierzam przekazać te Endorfinki Wam, w postaci porad, informacji, nowości ze świata kosmetologii i medycyny estetycznej, moich doświadczeń i spostrzeżeń. Mam tak wiele pomysłów i rzeczy którymi chce się podzielić że trudno mi się skupić aby je wszystkie teraz opisać. Zapraszam, zaglądajcie tu od czasu do czasu, komentujcie i dzielcie się wrażeniami. Jeżeli potrzebujecie porady, szukacie informacji o produktach, terapiach lub szukacie kosmetologa zapraszam do kontaktu. Blog na pewno będzie się zmieniał i ewoluował, postaram się aby obfitował w zdjęcia i inne materiały i żeby po prostu nie był nudny. Mam nadzieje że będziecie ze mną … a ja wspomagana przez Endorfinki już siadam do przygotowywania kolejnego wpisu 🙂

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén